|
Generalnie można zablokować dziecku dostęp do pornografii dostępnej co krok w Internecie. Powinno się to udać, jednak istnieje wiele przeszkód w samym procesie blokowania – przede wszystkim systemowe sztuczki są łatwe do obejścia i trzeba raczej korzystać ze specjalistycznych programów, które oferują potrzebne rodzicom funkcje. Programy te działają na zasadzie odsiewania pewnych adresów i związanych z nimi treści, wystarczy zrobić listę składającą się z adresów niepożądanych witryn, na przykład redtube, tube8, a następnie utworzyć jeszcze wykaz słów, jakie nie powinny nigdzie przewijać się na oglądanej stronie (słowa wpisujemy przeważnie po polsku i po angielsku, stąd ważna jest znajomość drugiego języka). Witryny w całości erotyczne, takie jak wymieniona już tube8, nie zostaną wyświetlone w ogóle na komputerze, z którego korzysta dziecko. Inne strony, jeśli zawierają tylko w części materiały pornograficzne lub treści dotykające tej sfery, będą ocenzurowane, ewentualnie nie wyświetlą się na nich obrazki.
|
|